Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 lutego 2014
Nicki's Bbq & Grill - Warszawa/Pyry
Czy musiało do tego dojść? Widocznie musiało skoro doszło. W Przewodniku Degum pojawiła się pierwsza knajpa z hamburgerami. Nie przepadam za nimi, tak jak i nie przepadam za pizzą czy kebabem, ale czasem można coś takiego skubnąć i co mi pan zrobisz? Tym bardziej, że tego rodzaju knajpy powstają jak grzyby po deszczu. Niedługo będzie więcej burgerowni od kiosków ruchu. Kto tam je? Czy jest tyle nic nierobiących hipsterów? Przypuszczam, że wkrótce wiele z nowo otwartych burgerowni padnie, albo nie nazywam się Dezydery Płaszcz.
Na pierwszy rzut poszła dość osobliwa burgerownia znajdująca się przy ulicy Puławskiej 501 na Pyrach. Na osiedlu Pyry powinni zrobić jakąś knajpę z ziemniakami - hit murowany. Ja bym jeszcze obwiesił budynek szalikami Lecha Poznań, żeby wystrój pasował do nazwy.
Ale wróćmy do Nicki's Bbq & Grill. Lokal mieści się w budzie po jakimś punkcie z oknami czy szafami wnękowymi. Generalnie nie jest dobrze. Całość rozbudowano za pomocą płyt OSB. Wyszło to co wyszło, ale z drugiej strony przydrożne knajpy w USA nie wyglądają lepiej.
Zawsze się dziwie kto tutaj przyjeżdża? Nicki's położone jest fatalnie, przy ruchliwej ulicy, gdzie wszyscy jeżdżą ponad 80 km/h, a poza tym tu nie ma żadnej cywilizacji. Zawsze śmiałem się z tej lokalizacji. I pewnie dlatego się tu zatrzymałem. Szczerze mówiąc w okolicy nic ciekawego nie ma. Znaczy jest - McDonald's, ale to jest patologia.
W ofercie Nicki's Bbq & Grill są burgery, frytki, kurczaki i quesadillas. Byłem u nich w czasie pracy, więc wybrałem ofertę typu happy hours czyli wołowina plus frytki i surówka za 18 zł. Inne ceny: standardowy burger 15 zł, frytki 5 zł.
Niestety potrawa jest podawana na plastikowym talerzyku. Sztućce też są plastikowe - nie lubię tego. Ale co robić. Trzeba zjeść. Wołowina była świeża i soczysta, frytki raczej słabe - takie zwykłe - niczym sie niewyróżniające (a czym miałyby się niby frytki wyróżniać?), a sałatka z sałaty, cebuli, pomidorów i innych takich naprawdę bardzo dobra. Całość oceniam na 4 z plusem. Niestety sympatyczny bar nie może dostać mocnej czwórki, ani piątki - plastikowe sztućce, przypadkowe wnętrze niweczą cały klimat budy. Nawet przemyślany zestaw muzyki (AC DC, Bruce Springsteen) nie poprawi oceny - 3 mocne stary to najwyżej co mogę dać.
Etykiety:
3 stary,
ameryka,
buda,
burger,
burgery,
frytki,
hamburger,
kiosk z jedzeniem,
nicki's bbq & grill,
plastikowe sztućce,
przypadkowość,
puławska,
pyry,
warszawa,
wołowina
sobota, 21 grudnia 2013
Restauracja Zetor - Helsinki
Czasem będziemy odwiedzać także zagraniczne knajpki. Głównie takie, które mogą być pomocne podczas wizyty w danym mieście.
W Helsinkach żarcie jest dość drogie, w restauracjach nie znajdziemy tańszego drugiego dania niż za 15 euro. W barach, szczególnie chińskich czy tajskich można coś znaleźć już za 8 - 10 euro. Warto także wiedzieć, że praktycznie w każdym przybytku jest bar z alkoholem, toteż np.w muzeum też się czegoś napijemy i weźmiemy coś na ząb. Ale o tym w innym wpisie.
Z centrum Helsinek warto polecić restaurację Zetor, która swą nazwę wzięła od czechosłowackich traktorów. Zaciekawiło nas to, więc musieliśmy tam wejść.
Zetor znajduje się w samym centrum stolicy Finlandii - niedaleko najsłynniejszego domu towarowego Stockmann, poczty głównej i większości sklepów. Zresztą sam budynek, w którym znajduje się Zetor jest jakimś pasażo-sklepem towarowym z lat 60. lub 70. Na wejściu wita nas traktor zetor opisany barkiem z drewna, a na drzwiach widnieje informacja, iż menu jest kilkudziesięciu językach. Również po polsku.
W środku także stoją traktory-barki. Przydają się wieczorami kiedy Zetor zamienia się pubo-klub i przychodzi tutaj mnóstwo ludzi posłuchać koncertów i poskakać. No i napić się całkiem niezłego fińskiego piwa.
W czasie dnia można tu zjeść całkiem fajne lunche. Spróbowaliśmy sałatki z sielawy (12 euro), grillowanego łososia (16 euro) i jakąś wołowinę na styl fiński (18 euro). Wszystko było bardzo smaczne i przede wszystkim świeże, szczególnie ryby. Porcje dość duże - można się nimi najeść. Styl knajpy nawiązuje do fińskiej wsi, dlatego traktory, jakieś motorowery, koła z siewników i inne takie. Widoczne są też ludowe akcenty, wszędobylskie drewno i narzędzia rolnicze. Trochę to przaśne, nawet dla turysty. Przypomina to polskie górskie chaty stojące na trasach krajowych. Nie lubię tego klimatu, ale jedzenie rzeczywiście wyśmienite. W menu znajdował się też typowy przysmak fiński czyli stek z renifera (27 euro), ale go nie wzieliśmy ze względu na wysoką cenę.
W barze dostępne były piwa fińskie - najbardziej popularne Lapin Kulta kosztowało 5 euro za szklankę. W smaku piwo to jest podobne do Żywca czy Okocimia - bez euforii, ale bardzo porządne.
Jak już wspomniałem menu było również po polsku, w sumie było chyba z dwadzieścia czy więcej języków, w tym bułgarski, rumuński, turecki. Zasadniczo nie korzystaliśmy z rozszerzonego menu, bowiem człowiek tak się przyzwyczaił do języka angielskiego, że nie potrzebował już niczego innego. Oczywiście takie menu przyda się wszystkim co nie znają żadnego języka, bądź znają jakiś inny mniej typowy niż angielski, np. włoski, hiszpański, francuski czy rosyjski.
Jeszcze jedna ważna informacja dla odwiedzających fińskie restauracje - tu nie daje się napiwków. Jest to niemile widziane. Wynika to najprawdopodobniej z kultury skandynawskiej - kelnerzy otrzymują odpowiednie wynagrodzenie, to ich praca i napiwki są zbyteczne. Pewnie byłby to też problem ze względów podatkowych - przecież fin musi przyznać się do wszystkich przychodów - nawet do 50 centów od polaków.
Reasumując Zetor to bardzo fajna knajpa w środku Helsinek, z dobrym żarciem, urozmaiconym menu w dobrym stylu. Dużo tu mięsa, dużo ziemniaków. Polakom się spodoba. Zasadniczo typowa fińska kuchnia serwowana w Zetorze niewiele różni się od polskiej. Może tutaj jest trochę więcej ryb - smaczniej przyrządzonych. Minus za przaśną estetykę, ale plus za fajne traktory i przyjazne ceny jak na Helsinki. Dlatego bez problemów daję 6 starów.
Etykiety:
6 starów,
centrum,
dobre piwo,
dobre żarcie,
drewno,
finlandia,
helsinki,
lapin kulta,
łosoś,
motorower,
na ludowo,
piwo,
różne języki,
sielawa,
tradycyjne,
traktor,
wieś,
wołowina,
zetor,
ziemniaki
Subskrybuj:
Posty (Atom)


